Wymiana telewizorów kineskopowych na płaskie mimo kryzysu idzie w najlepsze. Co mają jednak do tego tunery?
Nowe, płaskie odbiorniki mają zwykle wbudowane tunery (zwane też czasem dekoderami), umożliwiające odbiór naziemnego sygnału cyfrowego, na który wszystkie państwa Unii Europejskiej mają przejść do 2014 roku. Finlandia, Holandia i Szwecja już to zrobiła, Polska rozpocznie tę operację we wrześniu 2009 roku (pisaliśmy o tym na Multi-blogu). Większość odbiorników, które są obecnie w sprzedaży, wyposażona jest jednak w tunery odczytujące sygnał cyfrowy zakodowany w starszym standardzie MPEG-2. Tymczasem w Polsce sygnał ma być emitowany w bardziej pojemnym standardzie kodowania MPEG-4.
Oznacza to, że nawet nabywcy nowych telewizorów LCD czy plazm mogą w przyszłości być zmuszeni do zakupienia do nich tunerów MPEG-4, by móc odbierać sygnał naziemny. Problem ten nie dotyczy abonentów telewizji kablowej oraz satelitarnej a także IPTV, którzy odbierają swoje programy za pośrednictwem dekoderów dostarczonych przez operatorów. Nie ma więc dla nic znaczenia, czy ich telewizory mają tunery pracujące w takim czy innym standardzie.

Co jednak mają zrobić pozostali? Oferta telewizorów z tunerami MPEG-4 na polskim rynku jest dość uboga i obejmuje ok. 15 modeli, najczęściej drogich. Poza tym niemal wszystkie mają tunery typu DVB-T, a nie wiadomo, czy w Polsce nie będzie potrzebny typ DVB-T2 (różnica polega na sposobie modulacji sygnału).
Producenci i sprzedawcy tłumaczą, że produkcja odpowiedniego sprzętu zostanie uruchomiona dopiero, gdy rząd podejmie ostateczną decyzję w sprawie standardu kodowania sygnału naziemnej telewizji cyfrowej. Można się więc spodziewać, że dostawy plazm czy LCD z odpowiednimi tunerami pojawią się dość późno, a ich cena będzie proporcjonalna do determinacji kupujących.
Czy warto się jednak przejmować, jaki tuner ma telewizor który nam się podoba? Kupiona osobno przystawka umożliwiająca odbiór naziemnego sygnału cyfrowego kosztuje między 250 a 400 zł. Prawdopodobnie jednak część kosztów zakupu będzie zwracana z funduszy Unii Europejskiej. Podobnie było zresztą w USA, które przeszły na sygnał cyfrowy 17 lutego br. Tuner kosztował tam 80 dolarów, jednak połowa jego ceny była zwracana przez rząd.
Kupując telewizor trzeba się więc dobrze zastanowić, z usług jakiego operatora mamy zamiar korzystać. Jeśli z kablówki, nie warto przepłacać kupując telewizor z tunerem MPEG-4. Jeśli z sygnału naziemnego, warto policzyć, o ile taniej wyjdzie zakup osobnego urządzenia. Dylemat: plazma czy LCD oraz full HD czy HD ready pozostawiam na następne wpisy.
Źródła: jaki telewizor.pl, wirtualne media.pl, homeelectronicssurvival.wordpress.com