Apple uruchamia wirtualną wypożyczalnię filmów cyfrowych na życzenie

Apple, producent iPoda i iPhona, zaczął 21 marca 2009 roku sprzedawać filmy w wysokiej rozdzielczości w swoim internetowym sklepie z muzyką – iTunes.

Oferta wideo na życzenie liczy 40.000 odcinków seriali i 5.000 filmów, w tym 1.200 w wysokiej rozdzielczości. Niestety, usługa Video on Demand (VoD) firmy z Cupertino jest na razie zarezerwowana tylko dla mieszkańców Stanów Zjednoczonych i Kanady korzystających z Apple TV.

Filmy z wirtualnej wypożyczalni Apple w wysokiej rozdzielczości można kupić za  20 dolarów, lub wypożyczyć w iTunes Store za 5 dolarów.

Można je oglądać na Makach, na pecetach, w telewizorze podłączonym do komputera oraz na iPodzie Touch i w telefonie komórkowym iPhone. Oznacza to, że kupiony film można będzie zacząć oglądać rano na przykład w metrze w iPhonie, kontynuować w biurze na ekranie komputera, a dokończyć oglądanie wieczorem w telewizorze HDTV (ang. High Definition Television) przez Apple TV.

Na specjalistycznych blogach aż huczy od plotek na ten temat. Apple ma podobno wkrótce stworzyć swoją wirtualna wypożyczalnię filmów o nazwie iTunes Replay. Może być ona dodatkową funkcjonalnością programu iTunes. Jego użytkownicy będą mogli przechowywać swoje filmy w swojej wirtualnej bibliotece na koszt Apple i oglądać je na żywo, w tzw. streamingu, bez obciążania pamięci swojego komputera.

Nie wiadomo kiedy applowskie wideo na życzenie będzie dostępne w Europie, nie mówiąc o Polsce. iTunes nie funkcjonuje bowiem w żadnym nowym państwie Unii Europejskiej. Polacy nie mogą tam nic kupić, bo Apple nie honoruje polskich kart kredytowych, wbrew unijnemu prawu. Wygląda więc na to, że wideo na życzenie od Apple będziemy jeszcze długo mogli znać tylko… ze słyszenia.

> Wiedzieć więcej:
  • Interaktywna telewizja kablowa na dobre ruszy w tym roku w Stanach Zjednoczonych
  • Amerykańscy internauci chcą kablowej telewizji w swoich komputerach

Japoński rząd chce dopłacać telewidzom za przejście na odbiór cyfrowy

jen

20 tysięcy jenów (700 zł) ma dostać każdy użytkownik telewizora w Japonii, który zdecyduję się przejść z odbioru analogowego na cyfrowy. Zdaniem japońskiego rządu to ważna część planu pobudzenia ekonomii kraju.

W Japonii jest ok. 100 milionów odbiorników telewizyjnych, z których spora część odbiera jeszcze sygnał analogowy. Ma on zostać wyłączony w lipcu 2011 roku, gdy cała Japonia znajdzie się w zasięgu naziemnych nadajników telewizji cyfrowej.

Rząd Japonii jest gotów jednak dopłacać nie tylko ? jak miało to miejsce w USA ? do dekoderów umożliwiających odbiór telewizji cyfrowej, ale także do zakupu abonamentu telewizji DTV od operatorów kablowych lub satelitarnych.

Źródło: Bloomberg

top