POD, czyli promocja na żądanie za chwilę wejdzie na rynek

Technologia umożliwiająca przesyłanie filmów w systemie VoD (video na żądanie) znajdzie już wkrótce nowe zastosowanie wśród operatorów kablowych. Zarówno w USA, jak i Wielkiej Brytanii trwają testy nowej usługi o nazwie Promotion on Demand (Promocja na żądanie). Efektem może być powstanie całkiem nowego rynku reklamowego.

W Stanach Zjednoczonych operator Time Warner Cable kończy właśnie testowanie usługi, dającej abonentom możliwość zamawiania filmów reklamowych i promocyjnych na interesujące ich tematy. Na razie powstały dwa kanały ? Find it on Demand oraz Automotive on Demand, ale wkrótce może być ich więcej.

Jak twierdzi Joan Gillman, prezes Time Warner Cable Media Sales, usługa PoD pozwoli zoptymalizować wydatki na reklamę zamawiającym ją firmom, a abonentom zaoszczędzić czas zmarnowany dotąd na oglądanie nieinteresujących ich produktów i usług. Każdy dolar wydany na reklamę trafi bowiem wyłącznie do osób rzeczywiście zainteresowanych kupnem określonych towarów.

Pod koniec maja br. PoD ma być udostępniony dla 3,5 miliona abonentów TWC, a w trzecim kwartale obejmie już wszystkich klientów tego operatora kablowego. W Wielkiej Brytanii prace nad podobną usługą prowadzi Virgin Media. Dotąd reklamy na zamówienie zostały udostępnione 100 tysiącom abonentów tej firmy w północnym Londynie.

Źródła: cable360.net, itvt.com

Jakim kablem połączyć dekoder z telewizorem?

Jak już pisaliśmy, telewizja wysokiej rozdzielczości HD wymaga innych połączeń kablowych, niż tradycyjne źródła sygnału zwykłej rozdzielczości (SD). Wiele zależy tu od dekodera i samego telewizora.

Jeśli jesteśmy posiadaczami kineskopowego odbiornika CRT, najlepsze połączenie to 21-pinowa wtyczka Euroscart (d). Pozwala ona jednym kablem przesłać zarówno obraz, jak i dźwięk. Przy czym obraz może być wyświetlany w trzech trybach: SD1, SD2 i  SD3.

Najlepsze rezultaty daje tryb SD2. Jest to tzw. tryb RGB, gwarantujący wysoką jakość i stabilność obrazu (Uwaga: W telewizorze z kilkoma gniazdami Euroscart ? zwykle tylko jedno obsługuje ten standard). Gorsze rezultaty daje tryb SD3 (jakość s-video), a najsłabsze ? SD1 (jakość video). 

 sd-podlaczenie

Inaczej wygląda podłączanie płaskiego telewizora umożliwiającego odbiór obrazu wysokiej rozdzielczości. Co prawda można połączyć go z dekoderem cyfrowym  także za pomocą kabla Euroscart (*f), ale uniemożliwia to uzyskania jakości obrazu o rozdzielczości HD 1080i. Do tego celu najlepsze jest użycie kabla HDMI (d) lub tzw. połączenia komponentowego (e).

Kabel komponentowy składa się trzech wtyczek w kolorze zielonym, niebieskim oraz czerwonym i umożliwia przesyłanie obrazu w trybie RGB (Red, Green, Blue). Dźwięk stereo trzeba podłączyć za pomocą kolejnych dwóch wtyczek audio. 

 hd-podlaczenie

Posiadacze kina domowego mogą dodatkowo połączyć dekoder z telewizorem kablem optycznym (*c), wykorzystując do tego gniazdo o nazwie SPDIF. Połączenie takie umożliwia odbiór dźwięku Dolby Digital. Trzeba jednak pamiętać, że oprócz samego okablowania należy wszystkie parametry (tryby obrazu i dźwięku, rozdzielczość obrazu) odpowiednio skonfigurować używając do tego celu menu dekodera.

LCD kontra LCD, czyli wejście LED-a

lg_240hz_lh90_led_hdtv

Jeszcze nie ucichły spory, co lepsze ? plazma czy LCD ? a już trzeba się szykować na wojnę wewnątrz rodziny ekranów ciekłokrystalicznych. Na rynek wchodzi  bowiem nowy model z ekranem LCD podświetlanym za pomocą diod LED.

O ile w tradycyjnych LCD źródłem światła była lampa podobna do świetlówki, w nowym LG LH90 ekran jest podświetlany od tyłu za pomocą półprzewodnikowych diod elektroluminescencyjnych. Pozwala to na oszczędność zużycia prądu przez telewizor rzędu 70 procent.

Nowy LG LH90 jest też wyposażony w system 240 Hz, umożliwiający płynne wyświetlanie dynamicznych scen. Cena 42-calowego modelu została skalkulowana na 2499 dolarów, czyli ok.8400 złotych. To niemal 4 razy drożej, niż ?tradycyjne? LCD tej wielkości, ale nowa technologia dopiero się rozkręca (największą ofertę przedstawił jak dotąd Samsung, w Polsce telewizory LED sprzedaje m.in. Sony).

Kiedy telewizory LED LG dotrą do Polski, na razie nie wiadomo, ale warto się już szykować na dyskusję: plazma, LCD a może LED?

Jak rozdzielczość ekranu wpływa na jakość oglądanego obrazu?

hd-ready-i-full-hd

Telewizory z nalepką Full HD teoretycznie powinny oferować lepszą jakość obrazu, niż HD ready. Czy tak rzeczywiście jest? Istnienie tych dwóch standartów telewizji wysokiej rozdzielczości budzi gorące spory, także wśród czytelników Multi-bloga. Zasadnicze pytanie brzmi: czy przeciętny człowiek jest w stanie dostrzec z odległości dwóch-trzech metrów różnicę w jakości obrazów nadawanych w rozdzielczości 720p i 1080i?

Minimalne wymagania, jakie musi spełnić telewizor HD to możliwość wyświetlania obrazu o rozdzielczości 1280 na 720 pikseli, ekran o proporcjach 16:9, analogowe złącze komponentowe i cyfrowe złącze DVI/HDMI z obsługą kodowania HDCP (zabezpieczenie przed kopiowaniem obrazu). Odbiorniki takie są zwykle oznaczane nalepką HD ready i dają możliwość obsługi sygnału 1080i czyli takiej, w jakiej nadaje programy HD większość operatorów telewizji cyfrowych ? zarówno kablowych, jak i satelitarnych (choć nie są w stanie takiej rozdzielczości pokazać ponieważ matryca wyświetlająca ma mniejszą rozdzielczość).

Wyższa rozdzielczość 1920 na 1080 pikseli została stworzona z myślą o dużych ekranach z przekątnymi powyżej 55 cali. Szybko jednak ten standard, znany jako Full HD, trafił też do mniejszych odbiorników. I wtedy zaczął się niekończący do dziś spór ? czy np. na 42 calowych ekranach odbiorników HD ready i Full HD będzie widać różnicę przy oglądaniu programu HDTV?

Teoretycznie ? taka różnica powinna być widoczna co najmniej z dwóch powodów. Pierwszy to oczywiście szczegółowość oglądanego obrazu rozumiana jako ilość pikseli wyświetlanych na centymetr kwadratowy ekranu. Druga ? to konwersja obrazu z rozdzielczości Full HD do HD ready, która wiąże się z ryzykiem straty jakości. Jak jednak jest w praktyce?

Trochę podobnie, jak w przypadku cyfrowej fotografii. Jeśli drukujemy zdjęcie z aparatu fotograficznego w niewielkim formacie, nie ma znaczenia, czy ma ono rozdzielczość 180 czy 300 dpi. Dopiero przy powiększaniu do większego formatu różnica rozdzielczości ? widoczna w postaci dużych pikseli – wychodzi na jaw. Podobnie przy konwersji zdjęcia z dużej do małej rozdzielczości , przy pomocy zaawansowanych programów, straty jakości są w zasadzie niezauważalne.

Jednak niektórzy ludzie są w stanie dostrzec różnice już na pierwszy rzut oka. I to nie tylko profesjonaliści zajmujący się grafiką cyfrową ? także tacy, którzy nie mieli wcześniej do czynienia z filmami wysokiej rozdzielczości. Podobnie jak słuch muzyczny, wzrok jest indywidualną cechą każdego człowieka i dlatego przy wyborze telewizora trzeba kierować się przede wszystkim własnymi odczuciami.  Jeśli widzimy różnicę, bierzmy telewizor Full HD. Jeśli nie, nie warto przepłacać, nawet jeśli sprzedawcy czy eksperci będą chcieli nam za wszelką cenę udowodnić, ze się mylimy.

Video na żądanie: wzrost o 60 procent w ciągu 5 lat

Amerykańska firma analityczna Magna prognozuje, że w ciągu 5 lat video na żądanie (VoD) będzie już dostępne w 56 procentach domów w USA, co oznacza 86,5 miliona użytkowników tej usługi w 2014 roku. Rynek VoD wzrośnie więc o 60 procent w ciągu połowy dekady.

Jeszcze większy wzrost zdaniem Magny dotyczyć będzie rynku cyfrowych nagrywarek, który wzrośnie w tym samym czasie o 70 procent. Oznacza to decydującą zmianę w sposobie oglądania telewizji. Coraz większa liczba programów i filmów będzie bowiem oglądana poza tradycyjną ramówką stacji telewizyjnych (zobacz wpis o ego-castingu).

Zmiany te spowodują, że liczba filmów i programów oglądanych  przez przeciętnego telewidza wzrośnie w ciągu najbliższych 10 lat o 20 procent. Do tej pory roczny przyrost ilości czasu poświęcanego na oglądanie telewizji był mniejszy, niż 1 procent.

Źródło: mediapost.com

Telewizja wysokiej rozdzielczości: ile jest filmów w formacie Blue-Ray w Polsce?

SONY BLU RAY/

Dziś już wiadomo, że Blue-Ray będzie standardem odtwarzania filmów przez najbliższą dekadę. Dysk, na którym można zmieścić 50 Gb filmów o najlepszej rozdzielczości 1920 na 1080 pikseli może mieć konkurenta tylko w postaci twardych dysków na komputerze lub dekoderze PVR. Zdaniem firmy analitycznej Futuresource Consulting w tym roku na całym świecie zostanie sprzedanych 100 milionów płyt Blue-Ray ? 3 razy więcej, niż w 2008 r.

Najwięcej płyt sprzedaje się w USA, gdzie w domach jest już ok. 12 milionów odtwarzaczy Blue-Ray, oraz w Japonii i Wielkiej Brytanii. To rzuca nowe światło na tempo wymiany telewizorów na świecie, którą nowe odtwarzacze napędzają w takim samym stopniu, co cyfryzacja telewizji i wzrost liczby kanałów wysokiej rozdzielczości HD. Przy czym wzrost tempa ich sprzedaży jest o wiele lepszy, niż DVD w chwili jego debiutu 12 lat temu.

W Polsce Blue-Ray nie jest jeszcze bardzo popularny, ale już obecnie można kupić ok. 500 filmów w polskich wersjach nagranych w tym formacie. Ceny ? od 50 do 120 zł, czyli sporo drożej, niż DVD. Jednak coraz więcej filmowych nowości, począwszy od ?Quantum of Solace?, będzie debiutowało już tylko w tym formacie. Wzrost popularności Blue-Ray pociągnie za sobą zapewne także wzrost sprzedaży telewizorów Full HD 1080p, gdyż tylko na takich można w pełni docenić jakość dźwięku i obrazu wysokiej rozdzielczości. Zarobią też pewnie producenci kabli HDMI. Warto brać to od uwagę, planując wymianę telewizora.

Ile jest kanałów HDTV w Polsce?

Według danych firmy badawczej Screen Digest w 2012 roku w krajach rozwiniętych co najmniej 75 procent gospodarstw domowych będzie gotowych do odbioru telewizji wysokiej rozdzielczości HDTV. Aby tak się stało, stare telewizory analogowe muszą zostać wymienione  na cyfrowe LCD lub plazmy, musi powiększyć się oferta filmów i programów nagrywanych w jakości HD, no i w końcu musi wzrosnąć liczba kanałów telewizyjnych HD.

O ile wymiana telewizorów w domach i kamer w studiach filmowych trwa, jak wygląda obecnie dostępność kanałów wysokiej rozdzielczości w Polsce? Okazuje się, że nie najgorzej. O ile Niemcy mają dostęp do 7 kanałów HD (do końca roku mają ich mieć 12), to polscy telewidzowie mogą oglądać już dziś 17 kanałów wysokiej rozdzielczości. Największą ich ilość ? 15 ? oferują telewizje kablowe.

hdtv-polska-70

Największą liczbę kanałów HD mogą mieć obecnie mieszkańcy USA (nawet 60 u jednego operatora kablowego), a przejście w czerwcu br. Stanów Zjednoczonych wyłącznie na cyfrowy odbiór telewizji spowoduje, że rynek ten jeszcze bardziej się rozwinie. Ilość nowych technologii i programów oraz filmów wysokiej rozdzielczości wpłynie też niewątpliwie na wzrost liczby kanałów HD w Europie. Według raportu organizacji Euroconsult i NPA do 2013 roku liczba kanałów wysokiej rozdzielczości ma wzrosnąć ze 130 do 600 (według Northern Sky Research ? do 900). 

Chociaż 17 kanałów HD w Polsce nie robi na razie wrażenia, warto pamiętać, że większą ich liczbę w Europie ma tylko Wielka Brytania (27). Dużym bodźcem do rozwoju telewizji wysokiej rozdzielczości w Polsce będą zapewne mistrzostwa Euro 2012 ? pierwsze transmitowane w jakości obrazu HD.

tabela: Wikipedia

16 głośników w nowym Mitsubishi Unisen

unisen

Jak już pisaliśmy, za cyfrową jakością obrazu telewizyjnego powinna iść także odpowiednia jakość dźwięku. Tuż przed świętami firma Mitsubishi ogłosiła, że wypuszcza na rynek nową serię telewizorów Unisen w rozmiarach od 40 do 52 cali, wyposażonych aż w 16 głośników. Dzięki inteligentnym rozwiązaniom, mają one umożliwiać przestrzenny odbiór dźwięku i dostarczać wrażeń podobnych  jak przy klasycznym systemie 5.1.

Na razie trudno powiedzieć, czy ten nowy trend w projektowaniu telewizorów  się przyjmie. Zestawu dobrej jakości kina domowego Unisen raczej nie zastąpi, jednak ruch Mitsubishi może wywrzeć dużą presję na innych producentów sprzętu TV, by wyposażali telewizory także w coraz bardziej wyrafinowane funkcje audio. Do tej pory robiły to tylko firmy produkujące odbiorniki najwyższej klasy, jak Bang&Olufsen.

Nowe Uniseny mają pojawić się w sprzedaży w maju, a orientacyjne ceny, w zależności od rozmiaru kształtować się będą między 1800 a 3300 dolarów.

Źródło: i4u.com

Jaki kabel HDMI do telewizora?

hdmi-21

Od kiedy w telewizjach kablowych i satelitarnych pojawiły się pierwsze cyfrowe programy nadawane w wysokiej rozdzielczości, producenci kabli złapali wiatr w żagle. Stosowane już we wszystkich nowych odbiornikach TV  transmitujące fonię i wizję złącze HDMI spowodowało olbrzymi wzrost popytu na nowe okablowanie. A jak wiadomo, do najtańszych ono nie należy. Ceny zaczynają od kilkudziesięciu złotych, a kończą na kilku tysiącach przy przewodach 20-metrowych.

Czy dla odbioru cyfrowego sygnału HD parametry kabla HDMI są ważne? Inaczej mówiąc, czy warto wydać więcej pieniędzy na takie akcesoria, czy nie ma to wielkiego znaczenia dla jakości odbieranego obrazu?

Transmisja sygnału wysokiej rozdzielczości 1080p wymaga przesłania w każdej sekundzie 114,7 miliona pikseli z częstotliwością 50 Hz. To oznacza, że minimalna szerokość pasma dla sygnału Full HD 1080p wynosi 115 megaherców. Dla sygnału 720p (HD Ready) szerokość pasma to 55 MHz. Do tego dochodzi jeszcze transmisja audio.

Parametry transmisji złączy HDMI do wersji 1.2 włącznie umożliwiają transmisję sygnału o szerokości 165 MHz, czyli wyższej, niż jest to konieczne do odbioru obrazu wysokiej rozdzielczości. Umożliwia to przesłanie strumienia danych o wielkości 4,95 Gb/sek. Nowa wersja interfejsu (1.3), która zadebiutowała razem z konsolą PlayStation 3, umożliwia już przesłanie 10,2 Gb/sek (szerokośc pasma 340 MHz). Standard 1.3 umożliwia także obsługę trójwymiarowej telewizji pierwszej generacji.

Dysponując więc konsolą PS3/Xbox 360,  czy odtwarzaczem Blue-Ray, warto zainwestować w kabel, który umożliwia pełne wykorzystanie przepustowości złącza HDMI. W innych wypadkach wystarczy ?zwykły? kabel, kompatybilny ze źródłami sygnałów 720p i 1080i, w jakich nadawane są programy telewizyjne wysokiej rozdzielczości. Straty jakości (czyli ?zgubionych? bitów obrazu) nie będzie.

Straty możemy natomiast ponieść, używając długiego kabla HDMI słabej jakości. Kabel posiada bowiem przewody dodatnie i ujemne, które muszą być idealnie tej samej długości. W przypadku kabla wielometrowego rośnie niebezpieczeństwo, że nawet minimalna różnica w długości przewodów spowoduje straty sygnału 1080p. A więc im krótszy kabel HDMI, tym większa szansa, że poradzi sobie dobrze z transmisją dużej ilości cyfrowych danych.

Źródło: AudioVideo

Pierwszy telewizor z obrazem jak w kinie i dostępem do internetu

philips_cinema_21-9

Czarne pasy zajmujące niemal połowę ekranu w czasie oglądania filmów panoramicznych ? kto z nas tego nie widział? Problem w tym, że nawet panoramiczny ekran telewizora 16:9 słabo sobie radzi z wyświetlaniem filmów w kinowym formacie 2,39 do 1 (inaczej 21,51:9). Ekrany takie obcinają boczne części kadru lub wyświetlają obraz z dwoma czarnymi pasami na górze i na dole.

Nowy Philips Cinema (na zdjęciu) o przekątnej 56 cali ma ekran o proporcjach 21:9, czyli niemal takich, jak w kinie. Został on wyposażony w technologię, której zadaniem jest prawidłowe przeformatowanie obrazu 16:9 w taki sposób, by prawidłowo wyświetlał się na ekranie 21:9. Ale to nie koniec nowinek, Philips Cinema został bowiem wyposażona również w funkcję TVNet, umożliwiającą użytkownikowi łączenie się z internetem za pośrednictwem telewizora (posiada on wbudowany moduł WiFi).

Kilka popularnych serwisów z filmami, w tym YouTube, dostosowało już swoją zawartość w taki sposób, by można było ją oglądać także za pośrednictwem telewizora. Filmy można wybierać i odtwarzać za pomocą pilota. W Polsce Philips Cinema 21:9 ma pojawić się w sprzedaży w czerwcu. Rekomendowana przez producenta cena to 18 tysięcy złotych.

top