Cyfryzacja w Polsce: czy uda nam się dogonić Białoruś?

Rozmowa z dr Tomaszem Telukiem, prezesem Instytutu Globalizacji, autorem badania “Polacy a cyfryzacja”.

multi-blog.pl: Czy mamy szansę dogonić Białoruś w procesie cyfryzacji telewizji?

tomasz-teluk

dr Tomasz Teluk: Jeśli brać na poważnie zapowiedzi dyktatora Łukaszenki o pokryciu naziemny sygnałem cyfrowym 80 proc. kraju do 2010 r., to będziemy w tyle. Trzeba jednak brać pod uwagę, że Łukaszenka, podobnie zresztą jak nasi politycy, lubi rzucać słowa na wiatr. Zresztą wolałbym oglądać naszą telewizję z pokojowej anteny, niż reżimową propagandę w HD.

m-b.pl: Czy w Polsce można mówić o ?cyfryzacji dla bogatych?, czyli tylko tych grup ludności, które stać na drogi abonament u prywatnego nadawcy?

T.T.: Raczej o cyfryzacji dla wybranych, bo przecież wielu telemaniaków wydaje sporo pieniędzy na opłaty, chociaż ich na to nie bardzo stać. Rzeczywiście z badań Instytutu Globalizacji wynika, że w Polsce mamy jedną z najdroższych telewizji cyfrowych w UE, szczególnie jeśli brać pod uwagę stosunek opłat do średnich i najniższych dochodów ludności.

m-b.pl: Jak Pan ocenia projekt strategii cyfryzacji nadawania sygnału telewizyjnego w Polsce, opublikowany w połowie lipca br.?

T.T.:  Według mnie strategia cyfryzacji naziemnej jest de facto rozszerzeniem zasięgów nadawczych wiodących stacji prywatnych na koszt podatnika. Bez telewizji naziemnej ostatecznie można sie obejść, ale jeśli prywatni nadawcy chcą rozszerzać swoje nadawanie niech to robią na swój koszt. Dość wyraźnie zarysowuje się sojusz partii rządzącej z wybranymi mediami. Budowa telewizji naziemnej, osłabienie roli telewizji publicznej, czyli przejęcie rynku reklam przez konkurencję, prezent dla jednego z koncernów w postaci budowy stadionu, to działania które zbyt rzucają się w oczy, aby pominąć je milczeniem.

m-b.pl: Czy Pana zdaniem jest możliwe, by telewizja cyfrowa stała się w Polsce równie tania i dostępna, jak telefony komórkowe?

T.T.: Tylko zwiększenie konkurencyjności rynku, czyli pojawienie się nowych graczy, mogłoby skłonić oferentów do cenowej wojny o klienta. Proszę zauważyć, że jeszcze kilka lat temu operatorzy telefonii komórkowej mówili nam, że tańszych rozmów już nie będzie itd. Dziś mamy 1000 minut za darmo i telefon za złotówkę, a ceny połączeń w Polsce należą do najniższych UE. Na rynku telewizji cyfrowej też jest to możliwe, może większy dostęp do telewizji mobilnej czy internetowej zmieni tę sytuację. Operatorzy wirtualni zmienili przecież obraz rynku telefonii ruchomej.

m-b.pl: Jakie działania należy natychmiast podjąć, by wykluczenie cyfrowe 5 milionów gospodarstw domowych nie stało się nieodwracalnym faktem?

T.T.: Jestem zwolennikiem budowy Narodowej Platformy Cyfrowej na wzór Freesat BBC. Platformy dostępnej przez satelitę, bez umów, czyli dla każdego. Nie tylko dlatego, żeby zdemokratyzować dostęp do technologii cyfrowych, pamiętając, że taka platforma to nie tylko TV, ale także szerokopasmowy internet, którego w Polsce brakuje. Nie chciałbym także monopolu medialnego - jak na Białorusi - tyle, że w wersji prywatnej. Narodowa Platofrma Cyfrowa to jedyna szansa dla telewizji publicznej. TVP jako lider rynku z własną platformą cyfrową łatwiej mogłaby zostać sprywatyzowana, choć na razie nie ma takiej woli politycznej. Ale to jest właśnie szansa na pojawienie się nowego gracza na rynku i zwiększenie konkurencyjności.

Dziękuję za rozmowę

Zobacz też: Po co nam naziemna telewizja cyfrowa – wywiad z prezesem Krajowej Izby Gospodarczej Elektroniki i Telekomunikacji, Stefanem Kamińskim

zdjęcie: www.globalizacja.org.pl

top