Być jak Tom Cruise, czyli telewizor sterowany ruchami rąk

Pamiętacie scenę z „Raportu mniejszości”, w której Tom Cruise zmieniał obrazy na monitorze za pomocą ruchów rąk? Taka technologia jest już dostępna i być może w ciągu kilku lat będzie montowana w telewizorach, odtwarzaczach Blue-Ray, dekoderach i konsolach gier. Jej autor, izraelska firma PrimeSense, rozmawia właśnie na ten temat z producentami z branży HDTV.
Chociaż sensory potrzebne do „ręcznego sterowania” kosztują zaledwie od 20 do 30 dolarów, sam system jest wyrafinowanym dziełem. Jego najważniejszymi elementami są kamera i projektor podczerwieni, które razem budują trójwymiarowy obraz człowieka stojącego przed telewizorem. Aktywacja systemu następuje poprzez ruch dłoni w stronę telewizora, a następnie system „loguje się” na konkretnego człowieka i pozwala mu przejąć sterowanie odbiornikiem.

Chociaż technologia PrimeSense jest nieco podobna do Project Natal Microsoftu, który również pracował nad sterowaniem sprzętem za pomocą rąk (pod koniec roku do sprzedaży trafią pierwsze konsole Xbox 360 wyposażone w taką możliwość), ma nad nim przewagę. Umożliwia bowiem sterowanie także w ciemności i z odległości nawet 6 metrów (chociaż odległość 3 metrów jest optymalna). Czujniki mogą być montowane także w starszych telewizorach i innych urządzeniach wyposażonych w gniazda USB 2.0.
Źródło: pcworld.com
3 komentarze
Dodaj komentarzComments RSS Feed TrackBack URL





















29 styczeń 2010 at 13:11
To się nie sprzeda – trzeba wstać z fotela. Pilot jest prostszy.
16 luty 2010 at 17:33
“(pod koniec roku do sprzedaży trafią pierwsze konsole Xbox 360 wyposażone w taką możliwość), ma nad nim przewagę. Umożliwia bowiem sterowanie także w ciemności i z odległości nawet 6 metrów” tak się składa ze jest to informacja nieprawdziwa natal będzie wyposażony w czujnik podczerwieni i będzie wstanie wychwycić wszelkie ruchy w ciemności
25 luty 2010 at 21:05
Projekt Natal to dość ciekawa opcja, aczkolwiek do interfejsu z raportu mniejszości bliżej raczej MS Surface i MS Sphere. Te multidotykowe platformy raczej bardziej do tego pasują. Szczególnie opcja z nośnikiem przenoszonym między poszczególnymi interfejsami.
Osobiście w czymś takim mógłbym pokładać nadzieję na uniwersalny kontroler, jednak zapowiada się nieco inaczej. Najprawdopodobniej, jak w przypadku Nintendo Wii trzeba nastawić się na tylko część typów gier, jak również tylko dedykowane tytuły implementujące nowe sterowanie. Niestety…