
Jeszcze niedawno wydawało się, że plazmy, LCD i LED LCD to tylko etap przejściowy przed wejściem na rynek technologii OLED. Miała mieć same zalety – od doskonałych kolorów i minimalnego zużycia energii aż po możliwość wyświetlania obrazu na obie strony ekranu. Minęły jednak 3 lata, od kiedy Sony ogłosiło rozpoczęcie produkcji telewizorów OLED i w 2010 roku jedynym modelem na rynku jest nadal XEL-1 z 11 calowym ekranem.
Zainteresowanie tym modelem jest, jak można się domyślać, minimalne. Sprzedano go zaledwie 2 tysiące sztuk i nic dziwnego, skoro za tę samą cenę można kupić 42-calowe LCD lub 50 calową plazmę. Konsumenci coraz częściej wybierają panele o dużych rozmiarach, co jest spowodowane rosnącą popularnością kin domowych i coraz większą ofertą filmów na dyskach Blue-Ray o jakości Full HD. A to tego wielkimi krokami zbliża się technologia 3D, umożliwiająca wyświetlanie na ekranach telewizorów obrazów w trzech wymiarach.
Technologia OLED oczywiście nie zniknie – zbudowane w niej wyświetlacze zobaczymy niedługo w komórkach, notebookach czy aparatach fotograficznych, ale jej przygoda z telewizją na pewien czas się zakończyła. Jak długi – nie wiadomo. Zdaniem Sony najbliższa przyszłość należy do telewizorów 3D podświetlanych za pomocą diod LED. Konsumenci są zresztą tego samego zdania.
Źródło: avrev.com





To, że robi tak Sony, wcale nie oznacza, że będzie to ogólny trend. Poza tym Sony nie jest wg mnie