Naziemna telewizja cyfrowa: rząd Meksyku chce pozyskać 10 mld dolarów ze sprzedaży częstotliwości TV. A nasz podwyższa VAT

Jedną z największych zalet naziemnej telewizji cyfrowej jest możliwość upakowania w niej 6-krotnie większej liczby kanałów TV (i nie tylko – także internetu szerokopasmowego, Wimaxu itp.) niż obecnie. Dziś w Polsce koncesje na nadawanie analogowe ma 7 stacji TV – TV1, TV2, Polsat, TV Info,  TVN, TV4 i TV Puls. Jednak tylko trzy pierwsze mają zasięg powyżej 80 procent powierzchni kraju. Zasięg pozostałych nie przekracza 50 procent: na większy po prostu brak wolnych częstotliwości analogowych.

Wprowadzenie telewizji cyfrowej nie tylko rozwiązałoby ten problem, ale zwolniłoby nowe częstotliwości, które rząd mógłby wystawić na przetarg za ciężkie pieniądze. Tak, jak postąpił rząd Meksyku, który ze sprzedaży częstotliwości telewizji cyfrowej chce pozyskać 10 miliardów dolarów (30 mld złotych). To ogromna suma. Dla porównania – deficyt budżetowy Polski w 2011 roku ma wynieść 45 mld złotych, a podwyżka VAT przyniesie zaledwie 5 mld złotych.

W przeciwieństwie jednak do polskich polityków, władze Meksyku potraktowały cyfryzację telewizji naziemnej poważnie. Decyzję o rozpoczęciu nadawania w tym standardzie od października 2011 roku  ogłosił sam prezydent Felipe Calderon. Co więcej, aż 1,6 mld dolarów (4,8 mld zł) ze sprzedaży czestotliwości cyfrowej TV ma zostać wykorzystane na zakup dekoderów dla 23 milionów najuboższych meksykańskich gospodarstw domowych.

Proces cyfryzacji meksykańskiej telewizji będzie oczywiście przebiegał stopniowo, a zakończy się w 2015 roku. Wkrótce Federalna Komisja Telekomunikacyjna tego kraju ma uruchomić wielką kampanię informacyjną, pokazującą korzyści z naziemnej telewizji cyfrowej i edukującą odbiorców, jak się do niej przygotować. Wszystko to dzieje się w kraju, który teoretycznie jest znacznie gorzej rozwinięty niż Polska. Dostęp do internetu ma zaledwie  32,5 mieszkańców Meksyku – u nas ponad dwa razy więcej.

Różnica tkwi jednak w polityce. Rząd Meksyku przyjął bardzo jasną, transparentną politykę wobec nadawców. U nas do tej pory nie wiadomo, co politycy chcą zrobić ze zwolnionymi częstotliwościami. Wiadomo tylko, że za nic w świecie nie chcą narazić się prywatnym nadawcom takim jak TVN czy Polsat, dla których obecna sytuacja jest bardzo korzystna. Cyfryzacja i sprzedaż zwolnionych częstotliwości znaczałyby bowiem wpuszczenie na polski rynek TV zagranicznej konkurencji, a tej rodzimi nadawcy boją się jak diabeł święconej wody.

Ten wpis został opublikowany w kategorii cyfryzacja, dekoder, internet szerokopasmowy, telewizja cyfrowa i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>