Na coś takiego czekałem od dawna. Ortus Technology stworzyło 4,8-calowy ekranik o rozdzielczości 1920 x 1080 pikseli. Mały może więcej!
Oczywiście trzeba zadać sobie pytanie, czy tak wysoka rozdzielczość, na tak małym wyświetlaczu ma sens? Czy zobaczymy wszystkie szczegóły obrazu Full HD, czy obiekty nie będą zbyt małe, czy to nie będzie bardziej męczące niż użyteczne? Niemniej skok technologiczny jest spory. Do tej pory największe wrażenie robił na mnie ekran iPhone’a 4. Rozdzielczość 640 x 960 pikseli na 3,5 calach robi wrażenie. A urządzenie firmy Ortus jest jeszcze doskonalsze!
Ekranik ma 458 pikseli na cal i jest najmniejszym ekranem Full HD na świecie. Został wykonany w technologii LCD TFT. Wyświetla 16,77 milionów kolorów z paletą barw NTSC 72%. Ma kąty widoczności w pionie i poziomie 160 stopni.
Producent pisze w informacji prasowej, że ekran nada się do zastosowania w kamerach wideo, sprzęcie przemysłowym i innych urządzeniach związanych z obrazem. Ciekaw jestem tylko ile ten gigantyczny malec zużywa prądu?
Źródło: Ortustech





Pingback: Rozdzielczość 1600p na 10,1 calach: rewolucja czy ściema? | Multi Blog
Pingback: Rozdzielczość 1600p na 10,1 calach: rewolucja czy ściema? | Mobile24