Jak wykorzystać możliwości światłowodów dla potrzeb telefonii, telewizji i internetu – nowe laboratorium na Politechnice Warszawskiej

 polit 1 smallpolit2

Jeszcze w 1996 roku najnowocześniejszą siecią światłowodową w Polsce była sieć szkieletowa TPSA o przepustowości 2,5 gigabita na sekundę. To wystarczyło, by obsłużyć 8 milionów abonentów, 3 operatorów telefonii komórkowej i rzeszę odbiorców specjalnych.

Dziś łącza o takiej przepustowości są już doprowadzone do wielu budynków mieszkalnych. Umożliwiają one odbiór telewizji wysokiej rozdzielczości, dostęp do szerokopasmowego internetu, połączenia telefoniczne i jeszcze zostaje miejsce na dodatkowe usługi. Jakie?

Z tym problemem mogą zmierzyć się studenci Wydziału Elektroniki Politechniki Warszawskiej, którzy właśnie dostali nowe laboratorium do testowania systemów dostępowych i teletransmisyjnych. Powstało ono dzięki grupie firm, wśród których są operator telewizji kablowej, telefonii IP i internetu Multimedia Polska, producenci światłowodów Alcatel-Lucent oraz Fiber Home z Chin i firma mierząca jakość dostarczanego sygnału Systemics Pab.

Jaka jest różnica między HDMI 1.2, 1.3 i 1.4?

hdmi-cables

HDMI, czyli High Definition Multimedia Interface, to podstawowy obecnie sposób przesyłania cyfrowego obrazu i dźwięku z jednego urządzenia, jak odtwarzacz, konsola czy dekoder, na inne, jak np. telewizor czy projektor HD. Już standard HDMI 1.2 umożliwiał przesłanie obrazu HD o najwyższej obecnie dostępnej rozdzielczości 1080p. Do czego służy więc standard 1.3?

HDMI 1.3 umożliwia przesył szerszego pasma danych niż poprzedni standard. Szersze pasmo jest potrzebne do przesyłu większej niż 8-bitowa gamy kolorów. Jednak większość dostępnego video i tak jest kodowana w 8 bitach. Funkcje ta jest więc jeszcze dziś potrzebna.

Obecna przewaga standardu 1.3 polega na dwóch rzeczach: umożliwia on przesył skompresowanych formatów audio, takich jak Dolby TrueHD oraz DTS-HD. HDMI 1.2 nie miało takiej możliwości, gdyż pozwalało jedynie na transmisję nieskompresowanego cyfrowego sygnału audio.

Druga różnica polega na wielkości gniazda i wtyczki kabla HDMI 1.3. Są one mniejsze, niż w poprzednim standardzie, dzięki czemu można ich użyć do podłączenia mniejszych urządzeń, takich jak np. cyfrowe kamery HD.

Czy HDMI 1.3 umożliwi przesyłanie między urządzeniami filmów trójwymiarowych? Zdania są podzielone. Większość producentów twierdzi, że w ich sprzętach będzie to możliwe.  Trzeba jednak pamiętać, że na rynku jest dostępny jeszcze nowszy standard HDMI 1.4, który został stworzony specjalnie do przesyłu trójwymiarowych filmów HD.

Źródło: deifferencebetween.net

Jak kupować kino domowe 3D: 10 najczęściej zadawanych pytań

3D-TV1

1. Czy już dziś mogę kupić telewizor 3D?
Modele takich producentów jak Samsung czy Mitsubishi, oznaczone logiem „3D ready” są dostępne na rynku już od 2007 roku. Jednak na targach CES w styczniu br. roku zostały zaprezentowane nowe modele, specjalnie zaprojektowane do wyświetlania obrazów trójwymiarowych.

2. Jakie to modele?
Ofertę 3D HDTV na ten rok przygotowało sześciu producentów. W sprzedaży pojawią się:

  • Sony LX900 series LCD
  • Panasonic Viera VT25 Series Plasma
  • LG LE9500 series LCD
  • Toshiba Cell TV ZX900 series LCD
  • Vizio XVT Pro Series LCD
  • Samsung LED9000 Series LCD

3. Kiedy pojawią się one w sprzedaży?
Najwcześniej, na wiosnę, mają pojawić się telewizory Panasonica i LG. Pozostali producenci mają wypuścić swoje modele na rynek z początkiem lata.

4. Czy do oglądania filmów 3D na telewizorze będą potrzebne okulary?
Obecnie wszyscy producenci telewizorów 3D wymagają okularów do oglądania filmów trójwymiarowych. W przeciwieństwie do okularów z kin 3D (czyli tzw. polaryzowanych) okulary do oglądania trójwymiarowych filmów z telewizora posiadają tzw. aktywną migawkę, przesyłającą na zmianę obrazy dla prawego i lewego oka z częstotliwością 120 klatek na sekundę.

5. Ile kosztują takie okulary?
Niestety, niemało. Samsung chce za parę 130 dolarów (ok.480 zł), Nvidia 149 dolarów. A trzeba jeszcze pamiętać, że chętnych do oglądania filmów 3D będzie wielu domowników. 4-osobowa rodzina na komplet okularów będzie więc musiała wydać prawie 2 tysiące złotych.

6. Skąd będzie można brać filmy 3D?
Najszybciej w wypożyczalni, w postaci dysków Blue-Ray. Poza tym programy 3D zapowiadają nadawcy telewizyjni, niektórzy – jak ESPN – już na ten rok. Ponadto niektóre telewizory (Toshiba ZX900 i Samsung LED9000) mają mieć możliwość generowania obrazów trójwymiarowych także ze zwykłych filmów. Efekt nie będzie co prawda tak dobry, jak „natywne” 3D, ale pierwsze prezentacje na targach CES wyglądały obiecująco.

7. Czy do oglądania filmów 3D z wypożyczalni będzie potrzebny specjalny odtwarzacz Blue-Ray?
Niestety, tak. Standard Blue-Ray 3D został uzgodniony całkiem niedawno i tylko odtwarzacze zgodne z nim będą miały możliwość poprawnego odczytu płyt zapisanych w tym standardzie.

8. Jakie to odtwarzacze?
Na razie lista jest krótka (podobnie jak lista telewizorów 3D):

  • Panasonic DMP-BDT350
  • Samsung BD-C3900/C6900
  • Sony BDP-S770/S470
  • Toshiba BDX3000
  • LG BD580

9. Co to jest HDMI 1.4?
Gniazda HDMI służą do przesyłania cyfrowego obrazu HD i wielokanałowego dźwięku między urządzeniami. Standard 1.4 został opracowany na potrzeby filmów 3D, których „objętość” jest niemal dwukrotnie większa, niż filmów dwuwymiarowych. Wynika to z konieczności jednoczesnego przesłania dwóch obrazów – oddzielnie dla prawego i lewego oka. Pasmo przenoszenia sygnału musi być więc szersze niż w poprzednich standardach HDMI.

10. Jak duży ekran jest potrzebny do oglądania filmów 3D?
Im szerszy, tym lepszy, ale nie przesadzajmy. Ważne jest, by obraz wypełniał większość tzw. pola widzenia. Dopiero wtedy, oglądając film 3D, będziemy mieli wrażenie bycia w centrum akcji. Producenci zresztą dobrze to rozumieją i nie planują wypuszczania na rynek telewizorów 3D mniejszych niż 42 cale.

Źródło: digitaltrends.com

Avatar w CZTERECH wymiarach?

Avatar_helikopter

Sukces „Avatara” nie tylko pchnął branżę filmową w objęcia technologii obrazu trójwymiarowego (3D), ale skłania też właścicieli kin do wyposażania ich w kolejne super-efekty specjalne. W Korei Południowej odbyła się niedawno pierwsza projekcja „Avatara” w wersji 4 D, która w niedalekiej przyszłości może stać się standardem nie tylko w salach kinowych, ale także w kinach domowych.

Czwarty wymiar dodany do filmu Camerona to właśnie efekty specjalne – poruszające się fotele i podmuchy wiatru uzależnione od dziejących się na ekranie wydarzeń. Takie wyposażenie to wciąż nowość, nawet w Stanach Zjednoczonych, gdzie tylko nieliczne kina są wyposażone w symulatory ruchu foteli czy powietrza i rzadko posiadają obie te funkcje jednocześnie.

Jest to o tyle dziwne, że już dwie amerykańskie firmy, D-Box i Crowson Technology, mają gotowe takie symulatory przeznaczone do… kin domowych. Oparte są one na technologii odkodowującej zawarte na dyskach blue-ray informacje o obrazie i uruchamiającej efekty specjalne w odpowiednich momentach.

Póki technologia 3D nie zagości na dobre w naszych domach, tego rodzaju bajery zapewne pozostaną ciekawostką dla niewielkiej grupy ludzi. Wiele jednak wskazuje na to, że przyjmie się ona szybciej, niż można się spodziewać. Kto wie, może od razy wersji 4D?

Źródło: hometheater.about.com

Telewizory i odtwarzacze 3D tańsze niż oczekiwano

3D Glasses shown at CEATEC2009 small

Pierwszy rzut telewizorów firmy Panasonic, umożliwiających oglądanie filmów trójwymiarowych, będzie kosztował między 14 a 17 tysięcy złotych (5-6 tysięcy dolarów). To dużo taniej, niż spodziewali się fani nowej technologii, oczekujący cen nawet powyżej 20 tys. zł. Sprzęt pojawi się w sklepach w ciągu miesiąca.

Nowy model to 54-calowa plazma Viera TH P54VT, umożliwiająca nie tylko oglądanie filmów 3D z odtwarzaczy Blue-Ray, ale także odbiór telewizji nadawanej w tym standardzie. Sprzęt będzie też wyposażony w 4 złącza HDMI, tunery do odbioru naziemnej telewizji cyfrowej i analogowej, wbudowane głośniki z subwooferem, system oszczędzania energii oraz możliwość podłączenia do Internetu. Dodatkowo nabywcy nowej Viery dostaną specjalne okulary z aktywną migawką, umożliwiające oglądanie trójwymiarowych efektów na ekranie.

Z kolei Sony jeszcze w lutym chce wprowadzić na rynek odtwarzacz Blue-Ray BDP-S470 wyposażony w oprogramowanie, umożliwiające odtwarzanie filmów nagranych w technice 3D. Ma on kosztować zaledwie 200 dolarów (ok.560 zł). Firma planuje też wyposażyć w funkcję 3D nowe modele odtwarzaczy Play Station 3, a na lato zapowiada pojawienie się pierwszego telewizora Bravia, umożliwiającego oglądanie filmów trójwymiarowych.

Nie sprawdziły się więc czarne wizje fanów Avatara. Miękkie wejście technologii 3D na rynek oznacza, że może się ona upowszechnić dużo szybciej niż np. telewizory LED, z których pierwszy model kosztował 15 tysięcy dolarów. Czyli równowartość średniej klasy samochodu.

Źródło: techwatch.co.uk, tomsguide.com

Oto cyfrowa przyszłość: trójwymiarowe porno na iPhonie bez okularów

porn_iPhone_3gs

Nie da się ukryć, że często pierwszym beneficjentem nowych technologii obrazu jest branża porno. W latach 80. perfekcyjnie wykorzystała VHS, w latach 90. telewizję cyfrową i DVD, na początku XXI wieku internet a teraz, w 2010, przymierza się do filmów trójwymiarowych. Łatwo jednak nie będzie.

Chociaż najbardziej dochodowym filmem 3D w historii nie jest wcale „Avatar” Camerona, a nakręcony w 1969 roku pornos pt. „Stewardessa” wyświetlany w kinach dla dorosłych (kosztował 100 tysięcy dolarów, zarobił 27 mln USD), nowa technologia nieprędko pojawi się w filmach „z górnej półki” wypożyczalni video. Inaczej mówiąc, na pierwszego pełnometrażowego pornosa przyjdzie jeszcze długo poczekać.

Powodem są koszty. Produkcja filmu dla dorosłych kosztuje od 25 do 40 tysięcy dolarów. W wersji 3D budżet musi być co najmniej o 30 procent wyższy. Potrzebna jest bowiem druga kamera (albo specjalna kamera dwuobiektywowa), a proces postprodukcji jest o wiele bardziej skomplikowany. Opory mają też sami aktorzy, których rzekomo onieśmiela fakt, że na filmie 3D Full HD będą widoczne wszystkie szczegóły scen z ich udziałem. Niewykluczone więc, że zażądają podwyżek.

Nie znaczy to jednak, że branża porno czeka bezczynnie. W myśl zasady „trend is your friend” studio Pink Visual wyprodukowało właśnie serię sześciu krótkich trójwymiarowych filmików porno na iPhone’y. Inna firma wyprodukowała specjalną przezroczystą pokrywę na wyświetlacz telefonu, dzięki której ma być możliwe oglądanie na nim video 3D bez konieczności zakładania okularów. Czyż nie w pięknych czasach żyjemy?

ESPN na Mundial zacznie nadawać programy w technice trójwymiarowej. Przez konsole do gier?

espn-3d-2

11 czerwca ma ruszyć kanał amerykańskiej stacji Entertaiment and Sport Programming Network (ESPN), nadający relacje z mistrzostw świata w piłce nożnej w wersji trójwymiarowej. Kanał ma działać 24 godziny na dobę i w pierwszym roku planuje pokazać na żywo 85 różnych wydarzeń sportowych w technice 3D. W ten sposób należy do korporacji Disneya ESPN stanie się pierwszą stacją nadającą stale programy w trzech wymiarach.

Plany ambitne, ale nie wiemy, z jakimi operatorami satelitarnymi i kablowymi zdąży dogadać się ESPN, aby jego kanał 3D stał się powszechnie dostępny. Nadawanie obrazów trójwymiarowych jest bowiem kosztowne i wymaga transmisji podwójnej liczby obrazów jakości HD, osobno dla prawego i lewego oka. Niemniej telewizja trójwymiarowa jest niewątpliwie hitem tego roku, co było widać na styczniowych targach Consumer Electronic Show w Las Vegas. Swoje zrobił też wielki sukces filmu “Avatar”.

Jednym z możliwych kanałów dystrybucji ESPN mogą być… konsole do gier. Posiada je ponad 60 procent amerykańskich rodzin. Konsole połączone są z internetem, można za ich pośrednictwem ściągać filmy z cyfrowych wypożyczalni video (VoD), ich użytkownicy tworzą  sieć społecznościową. Producentem jednej z popularnych konsoli, Xbox 360, jest Microsoft, który prowadzi już zaawansowane rozmowy z Disneyem dotyczące dystrybucji kanału ESPN.

Po piętach ESPN depcze Discovery, również planujące nadawanie filmów 3D. Stacja nie podaje jednak żadnych konkretnych dat i raczej nie ruszy z tym projektem wcześniej, niż w 2011 roku. Tu również twają rozmowy z operatorami kablowymi i satelitarnymi. Discovery twierdzi, że posiada technologię umożliwiającą konwersję już posiadanych nagrań z wersji 2D na 3D.

Jej argumentem są także opinie ekspertów twierdzących, że w ciągu najbliższych 2 lat 5 milionów amerykańskich gospodarstw domowych będzie już wyposażonych w telewizory zdolne do wyświetlania obrazów trójwymiarowych.

źródło: theday.com

Największa na świecie plazma z ekranem o rozdzielczości 2160

panasonic plazma 152 cale

152 cale przekątnej ekranu niewiele jeszcze mówią. Łatwiej będzie wyobrazić sobie najnowszą megaplazmę Panasonika, jeśli uświadomimy sobie, że jej powierzchnia odpowiada 9 ekranom 50-calowych telewizorów. Optymalna odległość, z jakiej można oglądać obraz na takim monstrum mieści się między 7,5 a 11,5 metra.

Ale wielkość to nie wszystko. Przyzwyczailiśmy się już do tego, że rozdzielczość ekranów telewizorów HD to 720 na 1280 pikseli lub 1080 na 1920 pikseli. Tymczasem plazma Panasonika ma rozdzielczość ekranu 2160 na 4096 pikseli. Jak łatwo policzyć, wyświetlany przez nią obraz może zawierać aż 8,8 mln pikseli. To 4 razy więcej, niż w zwykłym Full HD.

Ludzie, którzy mieli okazję zobaczyć to cudo na własne oczy na targach CES w Las Vegas twierdzą, że wyświetlany przez nie obraz niczym się nie różni od tego, który widzimy np. patrząc przez okno. Tym bardziej, że nowa plazma została skonstruowana z myślą o wyświetlaniu obrazów trójwymiarowych w taki sposób, by był on jak najbardziej ostry – bez smużenia i skakania.

Prawdopodobnie 152-calowy gigant zostanie wykorzystany w objazdowym kinie Panasonika, promującym jego technologię 3D zamiast dotychczas wykorzystywanej 103-calowej plazmy (zobacz film z pokazów w Warszawie). Może zawita więc znów do Polski. Na pewno jednak nie trafi do Kalifornii, gdzie tamtejszy gubernator Arnold Schwarzenegger zabronił posiadania telewizorów większych niż 40-calowe, aby oszczędzać prąd, którego w tym stanie nieustannie brakuje.

Źródło: dailymail.com

Czy tak będzie wyglądał telewizor za 10 lat?

 Sony_3d_hologram

Rok 2010 będzie przełomem dla technologii 3D – zapowiadają producenci. Trójwymiarowe filmy mają trafić do naszych domów za pośrednictwem pierwszych masowo produkowanych telewizorów, odtwarzaczy Blue-Ray czy okularów wyposażonych w taką funkcję. Ale niektórzy już myślą o następnym kroku – integracji technologii 3D z technologią OLED. Efektem tego będzie zupełnie nowy rodzaj telewizora.

Pierwszy prototyp pokazało Sony. Wygląda jak ekspres do kawy, ma zaledwie 30 cm wysokości i ekran niewiele większy niż komórka. Wyświetla trójwymiarowe obrazy, ale o rozdzielczości zaledwie 128 na 96 pikseli. Jest to jednak pierwszy na świecie ekran, na którym obrazy 3D można oglądać ze wszystkich stron.

Sony nie ujawnia, jak udało się mu osiągnąć ten efekt, ale najprawdopodobniej jest on kombinacją giętkiego ekranu wykonanego w technologii OLED z systemem luster. Nową technologią są już zainteresowane firmy reklamowe (wyobraźcie sobie trójwymiarowe billboardy, widoczne z każdego miejsca!) oraz  medyczne. Jeśli chodzi o zastosowanie w domach, to nowy bajer Sony pojawi się zapewne w pierwszej kolejności jako wyświetlacz trójwymiarowych zdjęć i video. A potem będzie pewnie telewizja.

Szybko to nie nastąpi, ale już dziś możemy wyobrazić sobie telewizor, którego ekran będzie wyświetlał trójwymiarowy obraz w zakresie 360 stopni. Trzeba będzie nieco przemeblować mieszkania. Na szczęście mamy na to jeszcze parę lat.

Źródło: pspworld.com

Trójwymiarowe, objazdowe kino Panasonika – jak to działa? (video)

Kiedy roadshow Panasonika promujący jego technologię 3D dotarł do Warszawy, wzbudził wielkie zainteresowanie. Tysiące ludzi chciało obejrzeć przez specjalne okulary trójwymiarowe filmy na wielkiej, 103-calowe plaźmie. Niestety, na początku stycznia objazdowe kino przeniosło się do Wiednia. Tuż przed odjazdem Multi-blog zorganizował sobie prywatny seans, by przybliżyć swoim Czytelnikom tajniki nowej technologii, która już w tym roku pojawi się w sprzedaży. Co prawda zwykły film video nie oddaje tego, co zobaczyłem w czasie pokazu, niemniej zachęcam do obejrzenia.

top