Telewizja wysokiej rozdzielczości w domu i zagrodzie, czyli wojna o bezprzewodowe HDTV
Izraelsko-amerykański producent procesorów Amimon ogłosił, że ?w ciągu roku? wypuści na rynek chipset WHDI 2.0, umożliwiający przesyłanie nieskompresowanego sygnału wysokiej rozdzielczości 1080p/60 Hz w promieniu 45 metrów od jego źródła. Będzie to poważny cios dla producentów kabli HDMI, zdzierających ciężkie pieniądze z użytkowników urządzeń pracujących w standardzie HD.

Jak zapewnia Amimon, pojedynczy procesor ma kosztować ok. 10 dolarów zamiast planowanych wcześniej 45 $. Dla osób posiadających w domu wiele urządzeń emitujących lub odbierających sygnał HD, takich jak telewizory LCD i plazmowe, dekodery HD, odtwarzacze Blue-Ray, konsole do gier PS3 lub Xbox, nagrywarki HD, projektory, komputery domowe itp. oznacza to oszczędności rzędu nawet kilku tysięcy złotych. Koszt całego domowego systemu nadawczo-odbiorczego HD Amimon szacuje na 200-300 dolarów.
Technologia WHDI (Wireless Home Digital Interface) została specjalnie wymyślona do takich celów przez konsorcjum firm Amimon, Motorola, Samsung, Sony i Sharp, którzy postanowili stworzyć jednolity standard. Ma jednak silną konkurencję w postaci dobrze już znanego Wi-Fi. Jego nowa wersja znana jako Ultra Wide Band także ma umożliwić przesyłanie sygnału wysokiej rozdzielczości między różnymi urządzeniami w domu czy biurze.

Jakby tego było mało, trwają też prace nad nowym standardem Bluetooth 3.0+HS, nazywanym też Bluetooth High Speed Technology. Firma Bluetooth SIG ogłosiła, że za jego pośrednictwem będzie można przesyłać duże pliki multimedialne z komputera na MP3, a także z kamery cyfrowej do komputera lub telewizora HDTV. Nowa technologia ma się pojawić na rynku w ciągu 9-12 miesięcy.
Wizja ?domu bez kabli? i możliwość bezprzewodowego przesyłu sygnału HD między odległymi od siebie urządzeniami zmieni niewątpliwie sposób oglądania filmów w podobnym stopniu, jak bezprzewodowy internet zmienił sposoby korzystania z komputerów. Być może już za kilka lat widok telewizora wystawionego do przydomowego ogródka nikogo nie będzie dziwił. Martwić muszą się tylko producenci kabli.
Źródła: fastcompany.com, arstechnica.com, twice.com




















