Ridley Scott i You Tube wypromują panoramiczne telewizory Philipsa?

 philips 21-9

Philips znany jest z tego, że jako pierwszy producent telewizorów wypuścił na rynek odbiorniki z ekranem o „kinowym” formacie 21:9, czyli tzw. full panoramę.

Poprzedzającą to wydarzenie kampanię reklamową otwierał wówczas krótkometrażowy film „Karuzela” w reżyserii Adama Berga, który otrzymał później Grand Prix na festiwalu Cannes-Lions 2009. W tym roku firma idzie jeszcze dalej.

Nowy projekt filmowy Paralell Lines ma tworzyć razem pięciu reżyserów, a producentem filmów będzie firma Ridley Scott Associates, założona przez reżysera takich hollywoodzkich hitów jak Obcy, Łowca Androidów czy Gladiator. Spośród 45 otrzymanych propozycji wybrano 5 filmów z gatunków dramat, kino akcji, animacja, science fiction i thriller. Ich reżyserami będą Greg Fay, Johny Hardstaff, Carl Erik Rinsh, Jake Scott i Hi-Sim.

Wszystkie filmy zostaną nakręcone oczywiście w formacie 21:9, a ich premiera odbędzie się 8 kwietnia na stronie internetowej www.philips.com/cinema. Do ich wyświetlania wykorzystany będzie nowy odtwarzacz plików multimedialnych online „Ambiplayer”, wykorzystujący technologię Philipsa. Zwiastun filmów można już obejrzeć na portalu Facebook pod adresem www.facebook.com/philipscinema.

Najciekawsze jest jednak to, że w dniu premiery do promocji filmów 21:9 dołączy także serwis  You Tube, uruchamiając od tego dnia możliwość odtwarzania plików multimedialnych nagranych w tym formacie.

Jaka jest różnica między HDMI 1.2, 1.3 i 1.4?

hdmi-cables

HDMI, czyli High Definition Multimedia Interface, to podstawowy obecnie sposób przesyłania cyfrowego obrazu i dźwięku z jednego urządzenia, jak odtwarzacz, konsola czy dekoder, na inne, jak np. telewizor czy projektor HD. Już standard HDMI 1.2 umożliwiał przesłanie obrazu HD o najwyższej obecnie dostępnej rozdzielczości 1080p. Do czego służy więc standard 1.3?

HDMI 1.3 umożliwia przesył szerszego pasma danych niż poprzedni standard. Szersze pasmo jest potrzebne do przesyłu większej niż 8-bitowa gamy kolorów. Jednak większość dostępnego video i tak jest kodowana w 8 bitach. Funkcje ta jest więc jeszcze dziś potrzebna.

Obecna przewaga standardu 1.3 polega na dwóch rzeczach: umożliwia on przesył skompresowanych formatów audio, takich jak Dolby TrueHD oraz DTS-HD. HDMI 1.2 nie miało takiej możliwości, gdyż pozwalało jedynie na transmisję nieskompresowanego cyfrowego sygnału audio.

Druga różnica polega na wielkości gniazda i wtyczki kabla HDMI 1.3. Są one mniejsze, niż w poprzednim standardzie, dzięki czemu można ich użyć do podłączenia mniejszych urządzeń, takich jak np. cyfrowe kamery HD.

Czy HDMI 1.3 umożliwi przesyłanie między urządzeniami filmów trójwymiarowych? Zdania są podzielone. Większość producentów twierdzi, że w ich sprzętach będzie to możliwe.  Trzeba jednak pamiętać, że na rynku jest dostępny jeszcze nowszy standard HDMI 1.4, który został stworzony specjalnie do przesyłu trójwymiarowych filmów HD.

Źródło: deifferencebetween.net

Blue-Ray kontra DVD: czy warto płacić za lepszą rozdzielczość?

Mamy już telewizor Full HD, co zrobić, by w pełni wykorzystać jego możliwości? Najlepszym źródłem sygnału HD (jakości 1080p) są obecnie płyty Blue-Ray. Ale potrafią sprawić swoim użytkownikom sporo problemów, podobnie jak odtwarzacze BR. Czy rzeczywiście jakość obrazu z Blue-Raya w porównaniu z DVD jest tak dobra, że warto zainwestować w taki sprzęt i płyty? Na te pytania odpowiada najnowszy film.

Jak kupować kino domowe 3D: 10 najczęściej zadawanych pytań

3D-TV1

1. Czy już dziś mogę kupić telewizor 3D?
Modele takich producentów jak Samsung czy Mitsubishi, oznaczone logiem „3D ready” są dostępne na rynku już od 2007 roku. Jednak na targach CES w styczniu br. roku zostały zaprezentowane nowe modele, specjalnie zaprojektowane do wyświetlania obrazów trójwymiarowych.

2. Jakie to modele?
Ofertę 3D HDTV na ten rok przygotowało sześciu producentów. W sprzedaży pojawią się:

  • Sony LX900 series LCD
  • Panasonic Viera VT25 Series Plasma
  • LG LE9500 series LCD
  • Toshiba Cell TV ZX900 series LCD
  • Vizio XVT Pro Series LCD
  • Samsung LED9000 Series LCD

3. Kiedy pojawią się one w sprzedaży?
Najwcześniej, na wiosnę, mają pojawić się telewizory Panasonica i LG. Pozostali producenci mają wypuścić swoje modele na rynek z początkiem lata.

4. Czy do oglądania filmów 3D na telewizorze będą potrzebne okulary?
Obecnie wszyscy producenci telewizorów 3D wymagają okularów do oglądania filmów trójwymiarowych. W przeciwieństwie do okularów z kin 3D (czyli tzw. polaryzowanych) okulary do oglądania trójwymiarowych filmów z telewizora posiadają tzw. aktywną migawkę, przesyłającą na zmianę obrazy dla prawego i lewego oka z częstotliwością 120 klatek na sekundę.

5. Ile kosztują takie okulary?
Niestety, niemało. Samsung chce za parę 130 dolarów (ok.480 zł), Nvidia 149 dolarów. A trzeba jeszcze pamiętać, że chętnych do oglądania filmów 3D będzie wielu domowników. 4-osobowa rodzina na komplet okularów będzie więc musiała wydać prawie 2 tysiące złotych.

6. Skąd będzie można brać filmy 3D?
Najszybciej w wypożyczalni, w postaci dysków Blue-Ray. Poza tym programy 3D zapowiadają nadawcy telewizyjni, niektórzy – jak ESPN – już na ten rok. Ponadto niektóre telewizory (Toshiba ZX900 i Samsung LED9000) mają mieć możliwość generowania obrazów trójwymiarowych także ze zwykłych filmów. Efekt nie będzie co prawda tak dobry, jak „natywne” 3D, ale pierwsze prezentacje na targach CES wyglądały obiecująco.

7. Czy do oglądania filmów 3D z wypożyczalni będzie potrzebny specjalny odtwarzacz Blue-Ray?
Niestety, tak. Standard Blue-Ray 3D został uzgodniony całkiem niedawno i tylko odtwarzacze zgodne z nim będą miały możliwość poprawnego odczytu płyt zapisanych w tym standardzie.

8. Jakie to odtwarzacze?
Na razie lista jest krótka (podobnie jak lista telewizorów 3D):

  • Panasonic DMP-BDT350
  • Samsung BD-C3900/C6900
  • Sony BDP-S770/S470
  • Toshiba BDX3000
  • LG BD580

9. Co to jest HDMI 1.4?
Gniazda HDMI służą do przesyłania cyfrowego obrazu HD i wielokanałowego dźwięku między urządzeniami. Standard 1.4 został opracowany na potrzeby filmów 3D, których „objętość” jest niemal dwukrotnie większa, niż filmów dwuwymiarowych. Wynika to z konieczności jednoczesnego przesłania dwóch obrazów – oddzielnie dla prawego i lewego oka. Pasmo przenoszenia sygnału musi być więc szersze niż w poprzednich standardach HDMI.

10. Jak duży ekran jest potrzebny do oglądania filmów 3D?
Im szerszy, tym lepszy, ale nie przesadzajmy. Ważne jest, by obraz wypełniał większość tzw. pola widzenia. Dopiero wtedy, oglądając film 3D, będziemy mieli wrażenie bycia w centrum akcji. Producenci zresztą dobrze to rozumieją i nie planują wypuszczania na rynek telewizorów 3D mniejszych niż 42 cale.

Źródło: digitaltrends.com

Jak powiesić telewizor LCD na ścianie z kartongipsu?

lcd ściana

Wymiana telewizorów kineskopowych na plazmowe lub LCD wiąże się często z nową aranżacją mieszkania. Powieszenie płaskiego odbiornika na ścianie zwalnia sporo miejsca w domu, ale niesie też nowe problemy i wyzwania techniczne. Coraz częściej pada pytanie, czy na ścianie z płyt gipsowych można powiesić telewizor LCD.

Przeciętna waga 37-calowego odbiornika to ok.15 kg. Mocuje się go na ścianie przy pomocy specjalnych uchwytów na 6 do 10 kołków. Jeżeli kołki (dyble) zostaną odpowiednio dobrane, nawet ściana z pojedynczej płyty gipsowej spokojnie utrzyma taki ciężar. Jeżeli ściana jest zbudowana z podwójnej warstwy płyt gipsowych, utrzyma nawet większe i cięższe telewizory.

Ci, którzy marzą o kupnie naprawdę dużych odbiorników, powinni pomyśleć o przykręceniu uchwytów trzymających LCD do metalowego stelaża ściany.Bezpiecznym sposobem wypróbowania wytrzymałości ściany jest zamocowanie do niej uchwytu i obciążenie na kilka dni przedmiotem o podobnej wadze jak telewizor.

Coraz popularniejszym miejscem na telewizor jest ściana nad kominkiem. Oczywiście wszystkie kable, zarówno od LCD jak i głośników muszą zostać ukryte w dobrze zaizolowanej akustycznie zabudowie z kartongipsu.

Jaka jest różnica między kablem HDMI i komponentowym?

HDMI_component_cables

Telewizja cyfrowa, sygnał cyfrowy, połączenia cyfrowe– przesyłanie informacji w wersji „digital” staje się powoli standardem w naszych domach. O ile jednak większość ludzi przywiązuje dużą wagę do samych urządzeń, to do połączeń między nimi już niekoniecznie. Tymczasem to właśnie kable decydują o jakości obrazu i dźwięku, które zaprezentuje nasz nowy odbiornik TV.

Dlatego też standardem w urządzeniach cyfrowych, takich jak telewizory, odtwarzacze, dekodery, komputery czy konsole do gier video stały się wejścia HDMI (High Definition Multimedia Interface). Kable HDMI zastąpiły dawne połączenia analogowe, takie jak np. kable komponentowe. Jaka jest między nimi różnica? Jeśli chcemy przesłać np. z dekodera do telewizora obraz i dźwięk stereo, potrzebujemy aż pięciu kabli komponentowych. Tymczasem pojedynczym kablem HDMI można przesłać obraz jakości SD lub HD oraz do ośmiu kanałów sygnału audio.

HDMI jest szczególnie wskazane dla wyświetlaczy LCD. Są to bowiem urządzenia cyfrowe, a więc potrzebują do poprawnego wyświetlania obrazu czystego sygnału cyfrowego. Podłączenie np. telewizora LCD do dekodera telewizji cyfrowej pomocą analogowych kabli komponentowych oznacza dużą stratę jakości obrazu i dźwięku.  W takim wypadku bowiem dekoder musi przekonwertować sygnał cyfrowy na analogowy, a telewizor zrobić to samo tylko w odwrotnej kolejności. Przy każdej takie operacji tracimy pewną ilość bitów sygnału cyfrowego, w rezultacie czego obraz który oglądamy na ekranie może być naprawdę koszmarny.

Kabel HDMI daje nam gwarancję, że obraz w telewizorze będzie identyczny z tym, który „wyszedł” z dekodera, a dźwięk będzie czysty i bez zakłóceń. Tak więc wymieniając odbiornik TV na cyfrowy pamiętajmy, że ważny jest nie tylko ten wielki płaski ekran z przodu, ale także te niepozorne gniazda z tyłu i pasujące do nich kable.

Źródło: differencebetween.net

Avatar w CZTERECH wymiarach?

Avatar_helikopter

Sukces „Avatara” nie tylko pchnął branżę filmową w objęcia technologii obrazu trójwymiarowego (3D), ale skłania też właścicieli kin do wyposażania ich w kolejne super-efekty specjalne. W Korei Południowej odbyła się niedawno pierwsza projekcja „Avatara” w wersji 4 D, która w niedalekiej przyszłości może stać się standardem nie tylko w salach kinowych, ale także w kinach domowych.

Czwarty wymiar dodany do filmu Camerona to właśnie efekty specjalne – poruszające się fotele i podmuchy wiatru uzależnione od dziejących się na ekranie wydarzeń. Takie wyposażenie to wciąż nowość, nawet w Stanach Zjednoczonych, gdzie tylko nieliczne kina są wyposażone w symulatory ruchu foteli czy powietrza i rzadko posiadają obie te funkcje jednocześnie.

Jest to o tyle dziwne, że już dwie amerykańskie firmy, D-Box i Crowson Technology, mają gotowe takie symulatory przeznaczone do… kin domowych. Oparte są one na technologii odkodowującej zawarte na dyskach blue-ray informacje o obrazie i uruchamiającej efekty specjalne w odpowiednich momentach.

Póki technologia 3D nie zagości na dobre w naszych domach, tego rodzaju bajery zapewne pozostaną ciekawostką dla niewielkiej grupy ludzi. Wiele jednak wskazuje na to, że przyjmie się ona szybciej, niż można się spodziewać. Kto wie, może od razy wersji 4D?

Źródło: hometheater.about.com

Jak urządzić kino domowe w naprawdę małym pomieszczeniu? (2)

Pokazywaliśmy już, jak zrobić kino domowe z ekranem o przekątnej 100 cali w pomieszczeniu 4 na 4 metry. Dziś coś do szczególnie małych pomieszczeń.

Projektor BENQ MP 771 Short Track to sprzęt, który umożliwia wyświetlanie obrazu o przekątnej 100 cali już w odległości jednego metra. Przy czym wcale nie trzeba go wieszać pod sufitem (chociaż jest taka opcja), ale wystarczy postawić go na podłodze. Zwróćcie uwagę na wypukły obiektyw tego sprzętu, tzw. rybie oko.

Sprzęt nie zapewnia jakości HD i chyba nie takie było jego przeznaczenie, został powiem skonstruowany z myślą o prezentacjach multimedialnych w niewielkich salach. Daje jednak obraz całkiem przyzwoitej jakości i moim zdaniem może być brany pod uwagę przy urządzaniu niewielkich kin domowych. Oceńcie sami.

Telewizory i odtwarzacze 3D tańsze niż oczekiwano

3D Glasses shown at CEATEC2009 small

Pierwszy rzut telewizorów firmy Panasonic, umożliwiających oglądanie filmów trójwymiarowych, będzie kosztował między 14 a 17 tysięcy złotych (5-6 tysięcy dolarów). To dużo taniej, niż spodziewali się fani nowej technologii, oczekujący cen nawet powyżej 20 tys. zł. Sprzęt pojawi się w sklepach w ciągu miesiąca.

Nowy model to 54-calowa plazma Viera TH P54VT, umożliwiająca nie tylko oglądanie filmów 3D z odtwarzaczy Blue-Ray, ale także odbiór telewizji nadawanej w tym standardzie. Sprzęt będzie też wyposażony w 4 złącza HDMI, tunery do odbioru naziemnej telewizji cyfrowej i analogowej, wbudowane głośniki z subwooferem, system oszczędzania energii oraz możliwość podłączenia do Internetu. Dodatkowo nabywcy nowej Viery dostaną specjalne okulary z aktywną migawką, umożliwiające oglądanie trójwymiarowych efektów na ekranie.

Z kolei Sony jeszcze w lutym chce wprowadzić na rynek odtwarzacz Blue-Ray BDP-S470 wyposażony w oprogramowanie, umożliwiające odtwarzanie filmów nagranych w technice 3D. Ma on kosztować zaledwie 200 dolarów (ok.560 zł). Firma planuje też wyposażyć w funkcję 3D nowe modele odtwarzaczy Play Station 3, a na lato zapowiada pojawienie się pierwszego telewizora Bravia, umożliwiającego oglądanie filmów trójwymiarowych.

Nie sprawdziły się więc czarne wizje fanów Avatara. Miękkie wejście technologii 3D na rynek oznacza, że może się ona upowszechnić dużo szybciej niż np. telewizory LED, z których pierwszy model kosztował 15 tysięcy dolarów. Czyli równowartość średniej klasy samochodu.

Źródło: techwatch.co.uk, tomsguide.com

Wodoodporne telewizory przebojem lata 2010?

waterproof hdtv

Chociaż za oknem zima, powoli zaczyna się ruch w interesie. Kilku niszowych producentów przygotowuje właśnie promocje nadchodzącego przeboju tego lata – wodoodpornych telewizorów i dmuchanych ekranów z głośnikami. Zastosowanie – wyświetlanie filmów w ogródkach.

Nazwy takie jak SunBriteTV czy AquaticTV niewiele znaczą w branży HDTV zdominowanej przez wielkie koncerny, ale to właśnie te firmy osiągnęły rekordowe wzrosty sprzedaży w ubiegłym roku. Powodem była nowa moda rozprzestrzeniająca się w Ameryce: (przy)domowe kina pod gołym niebem.  Tego lata moda ma szansę wyjść z USA także do innych krajów.

Przyczyny: kryzys i mniej pieniędzy na wakacje, a jednocześnie coraz bogatsza oferta sprzętu i filmów jakości HD. Zamiast wyjeżdżać do Hiszpanii, za 1700 dolarów (ok. 5 tys. zł) można kupić dmuchany ekran z wbudowanymi głośnikami (do tego używany projektor za ok.1000 zł) i urządzać regularne seanse w swoim ogródku. Sąsiedzi będą zachwyceni.

Zwolennicy telewizorów znajdą też odporne na temperaturę, wodę i pył odbiorniki TV, takie jak np. 44-calowy SunBrite 5510HD. Nie jest to sprzęt tani – kosztuje 7.195 dolarów (ponad 20 tys. zł). Ale za to można bez żadnych konsekwencji dla zdrowia myć zakurzony ekran wodą ze szlaucha.

Źródło: geek.com, video business.com

top