Po co nam naziemna telewizja cyfrowa?

Stefan Kamiński: Problemów było kilka. Pierwszy, to w jaki sposób rozdzielić częstotliwości między nadawców telewizyjnych. Mamy do dyspozycji 8 pasm częstotliwości i 58 stacji nadawczych dużej mocy. Na tej bazie zrobiono podział na 8 multipleksów. Powstał dylemat ? czy dać każdemu nadawcy po jednym multipleksie i niech sobie w ramach tych 8 megaherców sam poukłada kanały, czy wrzucić czterech nadawców do jednego multipleksu. A to już jest dla nich znacznie bardziej kłopotliwe.

m-b.pl: Dlaczego?

S.K.: Różne rodzaje programów potrzebują różnej szerokości pasma. Na przykład na program typu ?gadające głowy? ?zużyje? mniej częstotliwości, bo z punktu widzenia przepływu bitów niewiele się w nim dzieje. Komputery potrafią np. ?zamrozić? tło i skompresować taki obraz bardziej. Ale w przypadku kanału sportowego czy filmu akcji jest to niemożliwe. Na emisję takiego programu potrzeba ?więcej megaherców?, gdyż kompresja jest o wiele mniejsza. Proszę sobie wyobrazić, co by się działo, gdyby wszyscy nadawcy w jednym czasie chcieli nadawać np. programy sportowe…

m-b.pl: Zabrakło by im pasma

S.K.: Tak, ponieważ mają wspólnie do dyspozycji te 8 megaherców i muszą się w nich zmieścić. Dlatego właśnie mówimy, że w jednym paśmie można nadawać od 6 do 10 kanałów, w zależności od rodzaju programu. Nadawcy muszą się dogadać.

m-b.pl: W jaki sposób?

S.K.: Muszą tak poukładać swoje kanały w ramach jednego multipleksu, żeby dla wszystkich starczyło miejsca. Kiedy jeden nadaje np. sport, drugi puszcza gadające głowy. Do tego trzeba powołać operatora. Technicznie nie jest to trudne ? wystarczą komputery z odpowiednim oprogramowaniem. Znacznie trudniej dogadać się w kwestiach programowych.

m-b.pl: Dlaczego rząd nie zdecydował się na wariant, w którym każdy nadawca miałby swój multipleks?

S.K.: Kiedy otwiera się 6 nowych połączeń kolejowych, nie znaczy to, że trzeba kłaść 6 par torów obok siebie. Wystarczy tylko dobry zawiadowca, żeby tym ruchem kierować. Rzecz w tym, że pozostałe multipleksy są potrzebne do nadawania sygnału analogowego w czasie tzw. symulcastu, czyli okresu, kiedy jednocześnie będzie nadawany analogowy i cyfrowy sygnał telewizyjny. W tej chwili 6 z nich jest wykorzystywanych na potrzeby nadawania analogowego. Zostaną zwolnione po 2013 roku. I tu właśnie dochodzimy do drugiego problemu, ważnego dla nadawców: co rząd zrobi ze zwolnionymi częstotliwościami?

m-b.pl: Czy na przykład nie odda ich konkurencji?

S.K.: Właśnie. Nadawcy chcieliby to wiedzieć, bo naziemna telewizja cyfrowa to długoterminowa inwestycja. A wpuszczenie konkurencji oznacza więcej chętnych do podziału tortu reklamowego i mniejsze zyski dla każdej z firm. TVN i Polsat mają przecież swoje platformy satelitarne i telewizja naziemna nie jest im niezbędna. Ich koncesje na nadawanie naziemne wygasają w 2014 i 2015 roku i jeśli rząd wpuści konkurencję, mogą powiedzieć ?dziękujemy? i zacząć nadawać tylko przez satelitę i kablówki. Mogą się też np. zgodzić na wpuszczenie jeszcze jednego nadawcy, ale już nie dwóch. Tu właśnie jest potrzebna wyraźna strategia rządu.

m-b.pl: A co się stanie z pozostałymi multipleksami po wyłączeniu sygnału analogowego?

S.K.: Multipleks 1 ma charakter tzw. odtworzeniowy, to znaczy, że w okresie symulcastu ma zapewnić odbiorcom telewizji cyfrowej taką sam zestaw programów ogólnopolskich, jaki mieli odbierając telewizję analogową. Po wyłączeniu sygnału analogowego telewizja publiczna ma przenieść się do własnego multipleksu, a pozostali nadawcy z multipleksu 1, czyli Polsat, TVN i Puls będą mieli więcej miejsca na swoje kanały. Jeden multipleks ma zostać zarezerwowany na telewizję mobilną, jeden na usługi szerokopasmowe typu WiMax, trzy zostaną do dyspozycji rządu. Mogą zostać wykorzystane np. na potrzeby telewizji wysokiej rozdzielczości, która potrzebuje bardzo szerokich częstotliwości. W jednym 8-megahercowym multipleksie zmieszczą się tylko 2 kanały HDTV przy kompresji MPEG-4.

m-b.pl: Czy dobrze zrobiono, wybierając ten właśnie system kompresji?

S.K.: Większość krajów, które kończą już proces cyfryzacji telewizji, przyjęła starszy system kodowania MPEG-2. W jednym paśmie mieści się wtedy od 4 do 6 kanałów standardowej rozdzielczości, a nadawanie programów HD nie jest w ogóle możliwe. Państwa, które później zaczęły ten proces, takie jak Polska,kraje bałtyckie, Norwegia oraz Francja wybrały nowszy i bardziej pojemny standard MPEG-4. Ale będzieon bardziej kosztowny dla użytkownika, gdyż tunery telewizyjne tego typu są droższe. Problem też w tym, że producenci sprzętu telewizyjnego jeszcze nie dostali pełnej specyfikacji standardu, który ma być używany w Polsce.

m-b.pl: Niektórzy chwalą się już w reklamach, że ich telewizory wyposażone są w tunery MPEG-4, umożliwiające odbiór naziemnej telewizji cyfrowej w Polsce.

S.K.: To są tunery oparte o standardy z rynku francuskiego. Nikt nie da gwarancji, że będą poprawnieodbierały obraz i dźwięk nadawany u nas, po włączeniu nadawania cyfrowego. Na razie mamy tylko emisje testowe.

m-b.pl: A co z tymi, którzy używają starszych telewizorów analogowych?

S.K.: Aby oglądać naziemną telewizję cyfrową, będą musieli kupić dekodery, tzw. set top boxy, konwertujące sygnał cyfrowy na analogowy. Takie urządzenie będzie kosztowało około 200 złotych. Przepisy unijne zabraniają dofinansowania dekoderów z budżetu państwa, gdyż byłoby to złamanie zasad wolnej konkurencji. Jednak możliwe jest rozdanie tych urządzeń najuboższym rodzinom jako forma pomocy socjalnej.

m-b.pl: Co jest dziś najważniejsze przy przechodzeniu na telewizję cyfrową?

S.K.: Informacja. Technicznie jesteśmy przygotowani do stopniowego włączania sygnału cyfrowego i wyłączania analogowego. Polska została podzielona na 58 wysp, odpowiadających rozmieszczeniu nadajników. Począwszy od 30 września na pierwszych wyspach, obejmujących Warszawę, Poznań, Zieloną Górę i Żagań zostanie włączone nadawanie sygnału cyfrowego. W zasadzie ono już jest włączone, ale na razie jako test. Po okresie symulcastu, gdy penetracja sygnału cyfrowego wśród odbiorców przekroczy 90 procent, telewizja analogowa zostanie tam wyłączona. Zwolniona częstotliwość zostanie wykorzystana do nadawania sygnału cyfrowego na kolejnych ?wyspach?. Do końca lipca 2011 roku naziemna telewizja cyfrowa ma być już odbierana na terenie całego kraju, dwa lata później sygnał analogowy zamilknie. Aby jednak to się udało, potrzebne jest prowadzenie kampanii informacyjnej wśród ludzi na danym terenie. 

m-b.pl: Dziękuję za rozmowę

2 komentarze

Dodaj komentarz
  • Multi-blog.pl» Blog Archive » Po co nam naziemna telewizja cyfrowa? napisał:

    [...] czytaj dalej> Dodaj do Dodany przez andrzejfedorowicz w dniu 21/07/2009 o 09:57 w kategorii Full HD, HDTV, MPEG-2, MPEG-4, cyfryzacja, dekoder, telewizja cyfrowa, telewizja kablowa, telewizja wysokiej rozdzielczości. Permalink. RSS. Pozostaw Trackback. Skomentuj wpis [...]

  • Roth Hesketh napisał:

    [...] czytaj dalej> Dodaj do Dodany przez andrzejfedorowicz w dniu 21/07/2009 o 09:57 w kategorii Full HD, HDTV, MPEG-2, MPEG-4, cyfryzacja, dekoder, telewizja cyfrowa, telewizja kablowa, telewizja wysokiej rozdzielczości. Permalink. RSS. Pozostaw Trackback. Skomentuj wpis [...]
    +1

Comments RSS Feed   TrackBack URL

Dodaj komentarz

top